W obronie Jakuba Gajewskiego

APEL PACJENTÓW O UNIEWINNIENIE JAKUBA GAJEWSKIEGO, KTÓREMU GROZI 15 LAT WIEZIENIA ZA RATOWANIE ŻYCIA INNYM LUDZIOM!

Wobec informacji o zatrzymaniu, a następnie postawieniu zarzutu popełnienia zbrodni Jakubowi Gajewskiemu za sprowadzenie nielegalnego w Polsce oleju RSO, leku, który ratował życie jego najbliższych, jako pacjenci i rodzice pacjentów wyrażamy swoje oburzenie i zaniepokojenie taką praktyką wprowadzoną w życie tydzień po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny postanowienia sygnalizacyjnego w sprawie sprzeczności z Konstytucją przepisów sankcjonujących leczenie substancjami zawartymi w konopiach indyjskich.

Moralnym obowiązkiem każdego człowieka jest ratowanie zdrowia i życia osób najbliższych wobec bezradności medycyny konwencjonalnej nawet kosztem własnej odpowiedzialności karnej. Pacjenci i rodzice pacjentów tzw. lekoopornych i chemioopornych, w stanach terminalnych, skazani na leczenie tradycyjnymi i znanymi od tysięcy lat środkami pochodzącymi z natury – znają się ze sobą i tworzą skonsolidowane środowisko. Wymieniamy się wiedzą, informacjami, spostrzeżeniami, obserwacjami skuteczności leczenia, pomagamy sobie w zdobywaniu literatury, informacji, kontaktów do specjalizujących się w takim leczeniu lekarzy, do zagranicznych aptek, krajów, w których bez narażania na odpowiedzialność karną można przejść skuteczną – ale w Polsce zakazaną – terapię.

Nie wszystkich stać na wyjazd z kraju i podjęcie leczenia za granicą. Leczymy więc siebie lub naszych najbliższych w Polsce, w poczuciu stałego zagrożenia zatrzymaniem, aresztowaniem, karą pozbawienia wolności, represjami, narażeniem naszych bliskich chorych wśród których są śmiertelnie chore dzieci na pogorszenie stanu zdrowia w razie naszego zatrzymania i odebrania leku, co wiąże się z przerwaniem terapii.

Świat nie kwestionuje leczniczych właściwości substancji zawartych w konopiach i ich skuteczności. Terapie takie są legalnie prowadzone w innych krajach, a w ramach terapii eksperymentalnych także w Polsce, z niestety ograniczoną liczbą i schorzeń i pacjentów kwalifikowanych do takiego leczenia. Jedyny dostępny w polskich aptekach lek na bazie tzw. „marihuany” Sativex ma zastosowanie w przypadku chorych na stwardnienie rozsiane i jest bezużyteczny w chorobach nowotworowych i padaczkach, a koszt miesięcznej terapii przekracza finansowe możliwości przeciętnie nawet sytuowanego człowieka.

W tej sytuacji podejmowanie działań procesowych wymierzonych w samodzielnie leczących się ludzi lub w ich bliskich oraz zatrzymywanie leku – ocenić należy jako działanie wymierzone przeciwko zdrowiu i życiu śmiertelnie chorych ludzi. Faktem jest, że w dalszym ciągu obowiązują przepisy uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją i organy wymiaru sprawiedliwości zmuszone są do ich stosowania dopóki Sejm przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii nie znowelizuje.

Zarówno osiągnięcia medycyny i aktualna wiedza medyczna, jak i stanowisko Trybunału Konstytucyjnego muszą mieć wpływ na sposób prowadzenia takich postępowań oraz właściwą ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynów polegających przecież na ratowaniu życia osób danemu człowiekowi najbliższych lub życia i zdrowia jego samego. Stwierdzić należy, że ratowanie życia ludzkiego nawet przy pomocy środka w Polsce zakazanego – nie jest zachowaniem nacechowanym jakimkolwiek stopniem społecznej szkodliwości.

Z tego powodu apelujemy do organów prowadzących postępowania przeciwko pacjentom i ich bliskim o umorzenie tych postępowań z uwagi na brak stopnia społecznej szkodliwości czynów polegających na ratowaniu zdrowia i życia środkami leczniczymi stosowanymi w innych krajach świata i powszechnie akceptowanymi medycznie.

Udostępnij